lockerz.com
Po raz kolejny serwis lockerz. Tym razem przykład na to, jak bardzo można skopać powiększanie obiektów.

Taki rezultat osiągają programiści jeśli nie przyjdzie im do głowy przetestować w minimalnym stopniu swoich wypocin lub gdy są po prostu głąbami. Obszar powiększenia nie zaczyna się x pixeli powyżej kursora, ale x/2.
lockerz.com
Kilka dni temu lockerz dodało parę filmików, które niestety nie chciały się uruchomić.... Do czasu... Uwielbiam takie wpadki
Jak się okazało filmików nie mogli uruchomić tylko NON-US userzy. Rozwiązania są banalne. Proxy chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Trochą lepszą opcją jest wirtualna sieć prywatna. Niestety prędkość jak to w sieciach publicznych. Z tego co wiem w miarę znośną siecią siest UltraVPN. Osobiscie wolę tunele, opcja zarezerwowana dla szczęśliwych posiadaczy dostępu do powłoki (w tym przypadku) w US. Wieki temu, w stanach było sporo darmowych kont z limitowanym dostępem. Pewnie jakimś cudem przetrwały. Jeśli akurat udało się wam załapać na darmowego shella to prawdopodobnie tunelu nie postawicie, ale jest o wiele wiele ciekawsze rozwiazanie:
$ ncat -l host.serwera.w.us 6060 --sh-exec "ncat google.com 80 -o text.txt -x hex.txt"
Następnie wystarczy ustawić proxy w przeglądarce i vuala.
ps. Cytat ze starego manuala ncata:
The new Ncat tool aims to be your Swiss Army Knife for data transfer, redirection, and debugging.
Z grzeczności nie zaprzeczę
lockerz.com
Prawdopodobnie słyszałeś o programie Lockerz. Dostajesz punkty za zalogowanie się, odpowiedź na pytanie i od dzisiaj za oglądanie filmów. Punkty możesz wymieniać na nagrody rzeczowe lub przelewy na PayPal.
Wczoraj, przez pewien moment można było wejść w zakładkę play. Jestem jednym z niewielu , którzy akurat w tym momencie się zalogowali. Po wejściu w zakładkę cały layout się rozjeżdżał. Ubolewam, że odruchowo wcisnąłem ^r i mnie wylogowało, nici ze screenshota. Dzisiaj jest trochę lepiej. Dokładnie 60 sekund po kliknięciu wielkiego pomarańczowego taba "play" serwis wygląda następująco:
Zdaję sobie sprawę, że obciążenie serwisu jest ogromne, ale to było do przewidzenia. Administratorzy mogli zapewnić wystarczające łącza, lub publikować po jednym filmie dziennie. Proponuję administratorom lockerz poczytanie o "load balancingu".
To nie jest powód do dumy, że użytkownicy zapchali łącza serwisu. Do tej pory był mi znany tylko i wyłącznie jeden tego typu przypadek. Teraz znam koeljny!